Wkraczające w nasze życie symptomy społeczeństwa informacyjnego oraz związany z nim postęp technologiczny, wyznacza ramy życia dzisiejszego Polaka już od najmłodszych lat życia. To często nasze dzieci wiedzą więcej o komputerach niż my sami, to oni zasiadają za monitorem wkraczając w bezkresne pola internetowej cyberprzestrzeni, wiedzą już co lubią, kim są i zapewne dokąd zmierzają – niedługo wszyscy będziemy informatykami, a nasze dzieci staną się specjalistami od zarządzania informacją. Dlaczego informacją? Internet jest narzędziem, za pomocą którego przesyła się informacje, a wszystkie z nich są bardziej lub mniej pożądane i pod tym względem kosztują mniej lub więcej. Wbrew powszechnej opinii, nie ma w Internecie żadnej informacji za darmo, bo, de facto zawsze płacimy za dostęp do tej globalnej sieci – to wszystko jest wkalkulowane. Tak jak w życiu codziennym aby sprzedać informację trzeba reklamować, a ideałem jest aby klient nie przychodził raz, ale żeby wracał ciągle po nowe. Really Simple Sindication jest technologią internetową, powszechnie zwaną RSS, w wielkim skrócie służy ona informowaniu osób zainteresowanych danym tematem o zmianach i aktualizacjach. Jej pierwowzór powstał w roku 1999, kiedy to znana na rynku firma Netscape chciała zainstalować na swoich stronach narzędzie dzięki któremu wszelka informacja dotycząca zmian na stronie lub aktualizacji oprogramowania przez nią sprzedawanego. Ideą takiego systemu miała być szybkość i prostota obsługi, dlatego zdecydowano się wykorzystać do tego celu protokół programowania internetowego XML. Każdy taki język musi być zoptymalizowany do działania w sieci, co oznacza, że ilość danych przesyłana w tym języku jest bardzo mała a to przekłada się bezpośrednio na szybkość przesyłania. Z drugiej strony wiadomość RSS jest z góry okrojona, ponieważ stanowi coś w rodzaju ulotki ogłoszeniowej, zawierając tylko podstawowe wiadomości związane z tematem, natomiast użytkownik decyduje czy przejść do strony zawierającej główną treść, czy nie. W każdej wiadomości typu RSS wyróżnić można kilka bloków w których umieszcza się poszczególne elementy: tytuł, wprowadzenie (tekst właściwy), datę publikacji, autora lub źródło oraz link. Wszystkie elementy oprócz linku kopiowane są bezpośrednio ze strony na której zawarty jest pełny tekst danej wiadomości – oczywiście odpowiednio skrócone i sformatowane. Link natomiast jest bezpośrednim połączeniem z tą wiadomością – po kliknięciu na niego subskrybent niemalże natychmiast przenosi się do strony z pełną treścią artkułu. Jak już wcześniej wspomniałem cała fizyczna storna przesyłania wiadomości oparta jest na języku programowania XML. Dla niewprawionego oka taka wiadomość będzie wyglądała jak po chińsku, raczej nie do zrozumienia. Dlatego wprowadzono dodatkowe oprogramowanie, które tłumaczy cały kod w podzieleniu na wyżej opisane bloki, oraz odpowiednio formatuje cały tekst. Takie programy do RSS, nazywa się czytnikami i mogą występować w dość różnych postaciach. Najstarszą i najpopularniejszą postacią jest osobny program. Inne wbudowane są bezpośrednio w oprogramowanie internetowe a jeszcze inne doinstalować można jako dodatkowe rozszerzenia do znanych programów. Ciekawym rozwiązaniem było też wyposażenie najpopularniejszego systemu operacyjnego w czytnik w postaci widgeta. Pierwszy raz zaimplementowano to w roku 2007 w Windows Vista, co stanowi potwierdzenie rosnącej popularności tej technologii. I nie ma co się temu dziwić, szybka informacja z kraju i ze świata bez przeszukiwania tony stron – oszczędzanie czasu i pieniędzy.
Z punktu widzenia komputerów RSS jest technologią już nie młodą, a z punktu widzenia życia ludzkiego było to tak niedawno. Był rok 1999 kiedy to firma Netscape, która wtedy była liderem na rynku informatycznym wprowadziła do funkcjonalności swojej strony usługę pobierania tak zwanych nagłówków wiadomości wzbogaconych o kilkuzdaniowy opis tematu głównego. Ideą powstania takiej technologii było szybkie, skuteczne i funkcjonalne powiadomienie osób, które zainteresowane są działalnością firmy o wszelkiego rodzaju zmianach na stronach www. W założeniu technologia RSS miała wyprzeć z rynku starszą technologię newsletterów. Ogólnie newslettery są dość podobne do RSS i dlatego warto wspomnieć kilka zdań na ich temat. Niestety wszystko potoczyło się nie zupełnie z oczekiwaniami. Newsletter jest wysyłaniem elektronicznych publikacji – jak sama nazwa wskazuje „wiadomości listowe”. Publikacja taka nie tylko zawiera dużą ilość informacji, ale na domiar złego ich przesyłanie odbywało się niezwykle rzadko – ale najczęściej dwa razy w miesiącu. Taka gazetka informowała użytkownika o nowościach i zmianach ale także za jej pomocą rozsyłane zostały materiały niezamieszczone na stronie www lub niemogące być tam zamieszczone. W chwili obecnej newslettery straciły na popularności ale nie zamierzają tak szybko odchodzić ponieważ nadal jest wiele osób którym odpowiada taka forma informowania o zmianach. Cała technologia RSS różni się od nich z kliku podstawowych względów. Aby móc zaimplementować w technologii szybkość działania, wykorzystano język XML. XML jest jeżykiem, który miał zastąpić język HTML, jednak sprawy potoczyły się znów inaczej. Szybko jednak zauważono jego zalety wykorzystując go do budowy aplikacji działających na pograniczu Internetu i użytkownika domowego. Wiadomości RSS, zakodowane są dokładnie w języku XML, dlatego właśnie do ich odczytu należy wykorzystać dodatkowe oprogramowanie. Wiadomość taka jest tak okrojona jak powszechnie wszystkim znany sms w komórkach – no może troszkę przesadziłem – jak MMS. W budowie każdej wiadomości wyróżnić można następujące bloki: Tytuł wiadomości – czyli nagłówek, jest to pierwsza rzecz, którą zobaczymy, jest on kopią pełnego artykułu. Krótkie wprowadzenie – kilka zdań skopiowanych z pełnej wersji artykułu. Kolejnymi częściami są data często wzbogacona o godzinę publikacji oraz względnie autor artykułu lub źródło strony. Ostatnią, nie zawsze widoczną częścią takiej wiadomości jest link, który bywa ukryty w tytule wiadomości. To właśnie za jego pomocą, po kliknięciu na niego zostaniemy przekierowani na stronę z pełnym artykułem. Takie rozwiązanie to rozwiązanie idealne, bo chyba nikomu nie chce się szukać na własną rękę. Aktualnie używana wersja RSS jest wzbogacona o możliwość przesyłania miniaturowych obrazków. Kolejna testowana obecnie wersja rozwija swoje możliwości w kierunku multimediów, odebrana wiadomość może być plikiem video lub audio. Wspomnianym wcześniej dodatkowym oprogramowaniem do odczytu i interpretacji języka XML nazywa się popularnie czytnikami RSS. Oczywiście tylko w języku polskim, a w angielskim na przykład nazywa się je klientami kanałów informacyjnych – co kraj to obyczaj. Ikonka na której widnieją trzy krzywe linie symbolizujące antenę lub rozgłośnię, jest właśnie dostępem do kanału RSS. Czytnik RSS natomiast może być również częścią innego oprogramowania – najczęściej internetowego.