Dzisiejsze czasy są czasami niezwykłe… Dużo osób buszujących codziennie a nawet kilka razy dziennie nie zna nawet połowy wszystkich zagadnień Internetu. A niektóre z nich są nie tyle imponujące, co bardzo ułatwiające życie. Jednym z takich rozwiązań są co raz bardziej popularne kanały RSS, które umożliwiają automatyczne uzyskiwanie informacji na temat nas interesujący, nawet bez wchodzenia do Internetu. Pomyśl tylko… nie tracisz czasu na wyszukiwanie, klikanie i stwierdzenie w końcu, że to nie jest to czego szukałeś – a tak zdarza się bardzo często. Technologia RSS nie jest technologią nową, ale troszkę słabo rozwijającą się z powodu małych wiadomości na ten temat. Jej początek to rok 1999 a więc już szmat czasu minęło, ale dzięki takiemu biegowi zdarzeń ma ona szansę na pozostanie z nami na dłuższy czas. Jej twórcami byli naukowcy i specjaliści z laboratoriów firmy Netscape – swego czasu była to druga co do wielkości firma internetowa na świecie. Główną ideą było szybkie informowanie użytkownika o zmianach, przede wszystkim na stronach www. Udało się to wykonać wraz z zastosowaniem języka programowania XML. Jest język do programowania stron www, który w założeniu miał wyprzeć z rynku przestarzały już HTML, jednak z kilku bardzo ważnych powodów ta operacja się nie powiodła. Jego niezaprzeczalną zaletą jest jego internetowe pochodzenie i dzięki temu przesyłanie danych za jego pomocą trwa o wiele krócej. To jest sedno sprawy, ale ma też jedną wadę. Chodzi tu o konieczność posiadania programu konwertującego, który odczytuje kod zapisany w języku XML i wyświetla go na monitorze w formie czytelnej – podobnie jak jest to z językiem HTML oraz zapisanymi za jego pomocą stronami www. Program do odczytu takich wiadomości nazywa się czytnikiem RSS. Taki czytnik może być zarówno osobnym programikiem – najczęściej darmowym jak i elementem wbudowanym w inny program, najczęściej do obsługi Internetu. Ciekawymi rozwiązaniami są też czytniki wbudowane standardowo w systemy operacyjne – począwszy od Windows Vista ale także występowanie takiego klienta w niemalże każdej komórce. Dzięki takiemu rozwiązaniu możemy być na bieżąco zawsze i wszędzie – no może oprócz prysznica. Wiadomość jest zawsze formatowana za pomocą kilku bloków, które zawierają inną zawartość. Bloki następujące po sobie to: tytuł, krótki opis, autor, data często razem z godziną oraz link. Link jest drogą na skróty do wiadomości pełnej, i nie zawsze jest podawany jako osobny blok, często także jest on zamaskowany w tytule wiadomości. Większość czytników RSS w postaci osobnych programów posiada wbudowaną mini przeglądarkę www, za pomocą której wyświetla się pełna treść wiadomości. Istnieje jeszcze jedna dość podobna ale starsza technologia podobna do RSS. Są to newslettery, są to takie wirtualne publikacje przesyłane do zainteresowanego drogą elektroniczną. Ich wykorzystanie do w/w celów wydaje się niemożliwe z kilku względów. Newslettery przesyłane są nie częściej niż raz na tydzień, spowodowane jest to tym, że zawierają one pewną, dość dużą ilość informacji i muszą one zostać skompletowane – podobnie jak ma to miejsce w przypadku prawdziwego czasopisma. Także sama forma przesyłania jest inna ponieważ w RSS mamy od razu wiadomość, a tu przesyłana jest najpierw na serwer pocztowy a następnie ściągana na komputerze odbiorcy. Trwa to o wiele dłużej, a ideą RSS jest szybkość, a szybkość to czas, a czas to pieniądze.